Zgaga pali żywym ogniem

Zga­ga to cza­sa­mi banal­ny objaw, któ­re­go nie­któ­rzy doświad­cza­ją raz albo dwa razy w roku. Nie­ste­ty cza­sa­mi zga­ga może unie­moż­li­wić nor­mal­ne życie. Jej obja­wy to nie tyl­ko pie­cze­nie w oko­li­cy klat­ki pier­sio­wej i gór­nej czę­ści brzu­cha, mogą jej towa­rzy­szyć bóle gar­dła, chryp­ka i nie­ustan­ny, nie­przy­jem­ny smak utrzy­mu­ją­cy się w jamie ust­nej. O lecze­niu zga­gi leka­mi syn­te­tycz­ny­mi i naszym kry­tycz­nym do tego podej­ściu pisa­li­śmy już wie­lo­krot­nie, zatem nie będzie­my ponow­nie poru­szać kwe­stii leków obni­ża­ją­cych kwa­so­wość żołąd­ko­wą. Ich sto­so­wa­nie jest nagmin­ne i czę­sto trwa zbyt dłu­go, zwłasz­cza że uży­wa­nie do lecze­nia zga­gi napa­rów zio­ło­wych jest bar­dzo sku­tecz­ne. Naj­waż­niej­szą mie­szan­ką zio­ło­wą, któ­rą uży­wa się w tym przy­pad­ku jest Gastro­bo­ni­san. Napar z tego pre­pa­ra­tu sto­su­je się począt­ko­wo 2–3 razy dzien­nie, a gdy doj­dzie do reduk­cji obja­wów tyl­ko raz dzien­nie. W przy­pad­ku gdy zga­ga wyni­ka jedy­nie z błę­du die­te­tycz­ne­go lep­sze efek­ty uzy­sku­je się sto­su­jąc kro­ple Gastro­bo­ni­sol 2–3 łyżecz­ki doraź­nie na pół szklan­ki wody. Gastro­bo­ni­san to tak­że mie­szan­ka zio­ło­wa, któ­rą uży­wa­my w celu pro­fi­lak­ty­ki sta­nów zapal­nych toczą­cych się w prze­wo­dzie pokar­mo­wym, a do takich sytu­acji czę­sto docho­dzi w okre­sie przed­wio­śnia. Wte­dy sto­so­wa­nie napa­ru z Gastro­bo­ni­sa­nu raz dzien­nie może spo­wo­do­wać, że zapo­bie­gnie­my pro­ble­mom gastrycz­nym.

Scroll to Top