Roślinne antybiotyki — jesteśmy na nie skazani

Według Świa­to­wej Orga­ni­za­cji Zdro­wia (WHO) w cią­gu naj­bliż­szych 30 lat zabrak­nie sku­tecz­nych anty­bio­ty­ków, co może skut­ko­wać, że co roku będzie umie­ra­ło z powo­du infek­cji oko­ło 10 mln osób. Spo­wo­do­wa­ne jest to bra­kiem zain­te­re­so­wa­nia firm far­ma­ceu­tycz­nych two­rze­niem nowych anty­bio­ty­ków. Powo­dy jak zwy­kle są eko­no­micz­ne. Sytu­acja ta po raz kolej­ny poka­zu­je, że pro­duk­ty lecz­ni­cze pocho­dze­nia natu­ral­ne­go są nie­zbęd­ne do zacho­wa­nia zdro­wia i życia ludz­ko­ści. W Jour­nal od Eth­no­me­di­ci­ne and Eth­no­bio­lo­gy uka­zał się arty­kuł, w któ­rym zwró­co­no uwa­gę, że 70–80% ludzi na świe­cie leczy się leka­mi roślin­ny­mi. Nie tyczy się to tyl­ko kra­jów Afry­ki czy Azji. We wspo­mnia­nym perio­dy­ku poin­for­mo­wa­no, że kana­dyj­ski rynek roślin lecz­ni­czych powięk­sza się co roku o 15%. Jakie zatem natu­ral­ne pro­duk­ty mogą mieć wła­sno­ści anty­bio­tycz­ne? Na przy­kład popu­lar­ne rośli­ny przy­pra­wo­we, jak czo­snek czy cebu­la, oraz inne rośli­ny zna­ne z kuch­ni indyj­skiej, boga­tej w kur­ku­mę, imbir lub cyna­mon. Uwa­gę zwra­ca to, że więk­szość roślin wyka­zu­ją­cych dzia­ła­nie anty­bio­tycz­ne to rośli­ny zawie­ra­ją­ce duże ilo­ści olej­ków ete­rycz­nych. Stąd też w naszym cen­trum zio­ło­lecz­nic­twa tak czę­sto zale­ca­my naszym pacjen­tom Angin­bon, aero­zol o dzia­ła­niu prze­ciw­bak­te­ryj­nym zawie­ra­ją­cy olej­ki ete­rycz­ne: any­żo­wy, z drze­wa her­ba­cia­ne­go, euka­lip­tu­so­wy, tymian­ko­wy, szał­wio­wy, meli­so­wy, goź­dzi­ko­wy, cyna­mo­no­wy; men­tol, pro­po­lis i desty­lat ocza­ro­wy. Nie tyl­ko one wcho­dzą w jego skład. Znaj­du­je się w nim rów­nież eks­trakt z pro­po­li­su, któ­ry wyka­zu­je aktyw­ność anty­bio­tycz­ną w sto­sun­ku do ponad 600 pato­ge­nów, któ­re odpo­wia­da­ją za infek­cje ukła­du odde­cho­we­go i pokar­mo­we­go. Eks­trakt suchy z pro­po­li­su wraz z zmi­kro­ni­zo­wa­nym pył­kiem psz­cze­lim i zlio­fi­li­zo­wa­nym miąż­szem z liścia alo­esu wcho­dzi w skład suple­men­tu die­ty Anty­bio­bon, któ­ry wyka­zu­je dzia­ła­nie anty­bio­tycz­ne. Jed­nak głów­nym jego celem jest utrzy­ma­nie wła­ści­we­go pozio­mu odpor­no­ści orga­ni­zmu na infek­cje. W CZOG zale­ca­my sto­so­wa­nie tego pre­pa­ra­tu przez 15 dni, póź­niej nale­ży zro­bić 3‑tygodniową prze­rwę i poda­wać go ponow­nie przez 15 dni. Zwy­kle łączo­ny jest on z Immu­no­bo­nem, któ­ry zawie­ra eks­trakt z jeżów­ki pur­pu­ro­wej, wyciąg z rumian­ku, meli­sy i dzi­kiej róży oraz miód psz­cze­li.

Naj­lep­sza bro­nią, któ­rą może­my użyć prze­ciw­ko cho­ro­bo­twór­czym bak­te­riom, grzy­bom i wiru­som jest nasza sil­na odpor­ność. Pre­pa­ra­ty zio­ło­we i pocho­dze­nia psz­cze­le­go są świet­nym orę­żem tera­peu­tycz­nym.

Scroll to Top