Suplementacja diety w chorobie Hashimoto

Cho­ro­ba Hashi­mo­to to zwy­cza­jo­wa nazwa prze­wle­kłe­go, auto­im­mu­no­lo­gicz­ne­go zapa­le­nia tar­czy­cy.
Jego cha­rak­te­ry­stycz­ną cechą jest wystą­pie­nie wyso­kie­go mia­na prze­ciw­ciał prze­ciw­ko
tyre­ope­rok­sy­da­zie (anty-TPO) i — bar­dzo czę­sto — prze­ciw­ko tyre­oglo­bu­li­nie (anty-Tg) oraz nacie­ków
lim­fo­cy­to­wych w tar­czy­cy. W prze­bie­gu tego scho­rze­nia docho­dzi do powol­ne­go roz­wo­ju
nie­do­czyn­no­ści tar­czy­cy. Scho­rze­nie znacz­nie czę­ściej wystę­pu­je u kobiet.
Cho­ro­ba Hashi­mo­to jest cho­ro­bą auto­im­mu­no­lo­gicz­ną, czy­li cho­ro­bą, w któ­rej nastę­pu­je auto­agre­sja
wobec komó­rek tar­czy­cy. Wła­sny układ odpor­no­ścio­wy ata­ku­je tkan­kę tar­czy­cy, trak­tu­jąc ją jak
obco­ga­tun­ko­we biał­ko. Dla­cze­go tak się dzie­je? Dla­cze­go nasze siły odpor­no­ścio­we tak się mylą
i ata­ku­ją wła­sne tkan­ki niczym pato­gen­ne bak­te­rie, wiru­sy i grzy­by?
Według hipo­te­zy die­te­tycz­nej pew­ne pokar­my, szcze­gól­nie glu­ten zawar­ty w zbo­żach, powo­du­ją, że
jeli­ta sta­ją się łatwiej prze­ni­kal­ne dla anty­ge­nów, czy­li obco­ga­tun­ko­we­go biał­ka, tok­syn jeli­to­wych
czy bytu­ją­cych w jeli­cie mikro­or­ga­ni­zmów.
Prze­ni­ka­ją­ce przez ścia­nę jeli­ta pep­ty­dy i biał­ka mogą mieć podob­ną struk­tu­rę do tka­nek orga­ni­zmu,
np. do komó­rek two­rzą­cych tar­czy­cę. Jeże­li orga­nizm zmu­szo­ny jest do wytwo­rze­nia prze­ciw­ciał
prze­ciw­ko prze­ni­ka­ją­cym biał­kom, to prze­ciw­cia­ła te (o ile nie wej­dą w skład kom­plek­sów
immu­no­lo­gicz­nych) krą­żą po całym cie­le. Spo­ty­ka­jąc w tkan­kach podob­ne struk­tu­ry biał­ko­we, np.
w komór­kach tar­czy­cy, trak­tu­ją je jak obco­ga­tun­ko­we biał­ko i ata­ku­ją jak wro­ga. Ini­cju­ją wów­czas
pro­ces zapal­ny z udzia­łem cyto­tok­sycz­nych lim­fo­cy­tów T, któ­rym przy­pi­su­je się naj­więk­szą rolę
w uszka­dza­niu komó­rek pęche­rzy­ko­wych tar­czy­cy. Tak w skró­cie wyglą­da hipo­te­za uszko­dze­nia
komó­rek tar­czy­cy, któ­ra wywo­ła­na jest przez glu­ten.
Czy da się temu zapo­biec? – Jeże­li hipo­te­za z zespo­łem jeli­ta prze­sią­kli­we­go jest praw­dzi­wa, to tak.
Po pierw­sze, powin­no się okre­ślić, jak na orga­nizm wpły­wa­ją spo­ży­wa­ne pro­duk­ty. W przy­pad­ku
nie­to­le­ran­cji któ­re­goś z nich, np. glu­te­nu, nale­ży wyeli­mi­no­wać go z jadło­spi­su. Cza­sa­mi trud­no
cał­ko­wi­cie usu­nąć z die­ty okre­ślo­ny rodzaj żyw­no­ści. I tu na pomoc przy­cho­dzi zio­ło­lecz­nic­two.
Dys­po­nu­je surow­ca­mi zie­lar­ski­mi, któ­re mogą wpły­wać na spo­istość nabłon­ka jelit. Są to zio­ła
o dzia­ła­niu prze­ciw­za­pal­nym i powle­ka­ją­cym: kwiat rumian­ku, liść bab­ki lan­ce­to­wa­tej, kwiat
nagiet­ka, owoc czar­nusz­ki i inne. W CZOG pole­ca­my mie­szan­kę zio­ło­wą Bobo­ni­san zawie­ra­ją­cą wyżej
wymie­nio­ne zio­ła.
Jeże­li w jeli­tach toczy się pro­ces aler­gicz­ny, któ­ry towa­rzy­szy czę­sto nie­to­le­ran­cji na glu­ten, moż­na
sto­so­wać olej z czar­nusz­ki siew­nej, naj­le­piej w posta­ci her­me­tycz­nie zamknię­tych kap­su­łek. W CZOG
pole­ca­my Aler­bon. Oso­by cier­pią­ce na cho­ro­bę Hashi­mo­to powin­ny zadbać rów­nież o odpo­wied­ni

poziom wita­mi­ny D3 w orga­ni­zmie, a tak­że suple­men­to­wać die­tę surow­ca­mi boga­ty­mi w selen i cynk.
Zna­ny spe­cja­li­sta do spraw mikro­skład­ni­ków odżyw­czych Uwe­Gröber zale­ca tak­że uzu­peł­nie­nie
jadło­spi­su o zestaw anty­ok­sy­dan­tów. War­to wte­dy się­gnąć po owo­ce jago­do­we (aro­nia, borów­ka
czar­na, żura­wi­na, ciem­ne wino­gro­na), któ­re posia­da­ją ogrom­ny poten­cjał anty­ok­sy­da­cyj­ny. Moż­na
też przyj­mo­wać eks­trak­ty z tych roślin. My zale­ca­my w takich przy­pad­kach Vital­bon, w skład któ­re­go
wcho­dzi dodat­ko­wo eks­trakt z tar­czy­cy baj­kal­skiej, któ­ry ma sze­ro­kie spek­trum dzia­ła­nia, m.in.
dzia­ła­nie prze­ciw­za­pal­ne.
Cho­ro­ba Hashi­mo­to jest cho­ro­bą o pod­ło­żu auto­im­mu­no­lo­gicz­nym. W przy­pad­ku tego typu scho­rzeń
far­ma­ko­te­ra­pia obej­mu­je leki z gru­py gli­ko­kor­ty­ko­ste­ro­idów oraz leki immu­no­su­pre­syj­ne. Jed­nak, jak
poda­je Inter­na Szcze­kli­ka, nie jest to postę­po­wa­nie sku­tecz­ne w przy­pad­ku prze­wle­kłe­go
auto­im­mu­no­lo­gicz­ne­go zapa­le­nia tar­czy­cy. Pew­ną fito­te­ra­peu­tycz­ną nadzie­ją dla osób z cho­ro­bą
Hashi­mo­to może być eks­trakt z korze­nia piwo­nii bia­łej. Rośli­na ta wyko­rzy­sty­wa­na była w medy­cy­nie
chiń­skiej od daw­na i tam roz­po­czę­to bada­nia na jej temat. Może ona mody­fi­ko­wać reak­cję
immu­no­lo­gicz­ną. Według badań kli­nicz­nych dzia­ła podob­nie do meto­trek­sa­tu. Wyko­rzy­stu­je się ją do
suple­men­ta­cji die­ty w reu­ma­to­idal­nym zapa­le­niu sta­wów, łusz­czy­cy, tocz­niu czy łysie­niu
plac­ko­wa­tym. To wła­śnie korzeń piwo­nii bia­łej może być zło­tym stan­dar­dem suple­men­ta­cji die­ty
w przy­pad­ku cho­ro­by Hashi­mo­to. Piwo­nia nie wywo­łu­je dzia­łań tok­sycz­nych. Po spo­ży­ciu więk­szej
ilo­ści u kil­ku­na­stu pro­cent osób mogą poja­wiać się obja­wy łagod­nej bie­gun­ki, któ­re ustę­pu­ją po
zmniej­sze­niu daw­ki.
Cen­trum Zio­ło­lecz­nic­twa Ojca Grze­go­rza reko­men­du­je suple­ment die­ty Peobon z eks­trak­tem
z korze­nia piwo­nii bia­łej z dodat­kiem mikro­skład­ni­ków, m.in. sele­nu. Reasu­mu­jąc, nie ma w tej chwi­li
leków syn­te­tycz­nych, któ­re przy­czy­no­wo są w sta­nie wpły­nąć na powsta­wa­nie i roz­wój cho­ro­by
Hashi­mo­to, ale są zio­ła i mikro­skład­ni­ki odżyw­cze, któ­re sta­no­wią poten­cjal­nie sku­tecz­ne narzę­dzie
suple­men­ta­cji orga­ni­zmu w przy­pad­ku tej cho­ro­by.

Scroll to Top